czwartek, 24 listopada 2011

Luty zeszłego roku

I idac ulica, bylo juz naprawde zimno. padal snieg, nawet wial wiatr.Ale trzymalam Cie za reke i czulam sie bezpiecznie. Mialam wrócic wczesniej do domu.Ale nie chcialam. Bylam z Toba i tylko to sie liczylo. Tak rzadko jestem z Toba.

Pamiętasz to?
Wyganiałeś mnie do domu,bym nie miała kary,byśmy się mogli spotkać.
Spotkaliśmy się raz miesiąc później,potem słuch o Tobie zaginął.
Ale ja ciągle czekam,liczę na to,że powiesz mi kiedyś o co chodziło/chodzi. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz